Czerwona drużyna EcoGeneratora, czyli Honorowi Krwiodawcy są wśród nas

12.08.2021 01.00

Ile łącznie litrów krwi oddali już pracownicy Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów w Szczecinie trudno się doliczyć. Pewne jest jednak to, że niesienie pomocy mają już… we krwi. Od lat każdy z liczącej już siedem osób „czerwonej drużyny” EcoGenaratora regularnie odwiedza Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Szczecinie.  

-Staramy się wspierać naszych pracowników i ułatwiać im oddawanie krwi, bo wszyscy wiemy, jak bardzo jest ona potrzebna. Dostosowujemy grafik tak, by wszyscy chętni mogli oddać krew i bez problemu wykorzystać należny z tego tytułu czas na regenerację. Da się to wszystko tak zorganizować, by cały zakład mógł funkcjonować sprawnie i bez zakłóceń - mówi Marusz Lizak, Kierownik Wydziału Ruchu w Zakładzie Unieszkodliwiania Odpadów w Szczecinie - Na pewno przekłada się to również na motywacje i chęci. Pracownicy wiedzą, że wspieramy ich w tej decyzji i staramy się wszystko ułatwić, by obowiązki służbowe nie kolidowały z chęcią oddania krwi – dodaje.

 „Mogę komuś pomoc – to niezwykłe uczucie”

Wśród pracowników, którzy regularnie oddają krew jest m.in. Aleksander Rożek, Operator bloku w Zakładzie Unieszkodliwiania Odpadów. - Wiedziałem, że mam rzadką grupę krwi, więc pomyślałem: czemu by nie oddawać? Mam satysfakcje, że komuś można pomóc. To niezwykłe uczucie – podkreśla krwiodawca. Zainteresowanie oddawania krwi wśród pracowników EcoGeneratora jest coraz większe. Kwestia ta staje się też coraz częściej tematem rozmów, szczególnie w czasie wakacji. Każdy krwiodawca wie, że to najtrudniejszy okres w niemal wszystkich tego typu placówkach. W lato chętnych jest mniej, a zapotrzebowanie nie maleje - Zdarzało się tez tak, że odbierałem telefon z centrum krwiodawstwa z pytaniem, czy mogę przyjść, bo moja krew jest pilnie potrzebna. Nie zastanawiałem się ani minuty - mówi Aleksander Rożek.  W trakcie pandemii oddawanie krwi i osocza jest szczególnie ważne.

Szczęśliwa siódemka

Mówią o sobie „szczęśliwa siódemka”, bo oddawanie krwi naprawdę daje im sporo satysfakcji. Jeszcze niedawno w Wydziale Ruchu szczecińskiej spalarni krew oddawały dwie osoby, dziś już siedem.

- Zachęcaliśmy, aby coraz więcej osób do nas dołączyło – mówi Tomasz Magiński, Operator bloku w Zakładzie Unieszkodliwiania Odpadów. Początkowo niektórzy bali się igły, czy nie zasłabną, jednak te 450 ml tylko trochę osłabia organizm – mówi Dawid Matunin, Operator bloku w Zakładzie Unieszkodliwiania Odpadów - Ale szybko nasi koledzy przekonali się, że regeneracja nie trwa wcale tak długo, a igła też nie taka straszna – dodaje z uśmiechem. Ponad 20 litrów krwi oddał już jego kolega ze zmiany Tomasz Patyk. - Krew oddawał mój ojciec, więc śmiało mogę powiedzieć, że chęć pomocy w taki sposób płynie w moich żyła od dawna. Robię to już 12 lat, stało się to dla mnie po prostu czymś naturalnym – podkreśla. Krew jest niezbędna w organizmie człowieka, pełni wiele istotnych funkcji i nie można jej niczym zastąpić. Szczególnie teraz, kiedy znoszone są obostrzenia związane ze stanem epidemii, w szpitalach wznawiane są planowe operacje i zabiegi chirurgiczne. Co oznacza, że rośnie zapotrzebowanie na krew i jej składniki.

Ta strona używa plików cookies (ciasteczek), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na użycie plików cookie. Zamknij.